czwartek, 5 marca 2015

Rozdział 8

Kiedy byłam już wykapana, poszłam się ubrać w mini czarną sukieneczkę, delikatny makijaż no i włosy we francuskiego koka.Van ubrała krótkie spodenki i wyprostowała włosy, napisałam jeszcze SmS do Vic żeby po mnie przyszła za 10 minut.Tak, tak dalej się zadaję z tą wariatką, chociaż muszę przyznać że zrobiła się spokojniejsza, no i jest pedagogiem w szkole, że te dzieci się jeszcze nie powiesiły. Założyłam łańcuszek z serduszkiem z brylancików i zeszłam na dół do mamy.
-Hej, oooo jak ty ładnie wyglądasz. Dla kogo się tak wystroiłaś ?
-Hahaha dziękuje. dla nikogo, mi nie jest nikt potrzebny.
-Ta mówisz tak bo nie masz brania- odezwała się Van, a ja zaczęłam się śmiać,zawsze jak się wykąpie to mam dobry humor.
-Zobaczysz jeszcze będziesz mi kiedyś zazdrościła mojego chłopaka.
-To weź go tylko poinformuj żeby się wyrobił do pięćdziesiątki.- i zaczęłyśmy się śmiać , nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Ja otworze- i poleciałam w mgnieniu oka.Po otworzeniu drzwi zobaczyłam blondynkę, w różowej sukieneczce, oo mój ulubiony kolor.Wyglądała ślicznie, ale ona tak jak ja nie ma chłopaka, i się tym nie przejmowała, nasz przyjaźń wszystko nadrabia.
-Hej hej hej! Wyglądasz ślicznie.
-Oooo dzięki, dobra co chcesz ?- i uśmiechnęła się do mnie ja zaczęłam się śmiać powiedziałam tylko że wychodzę, no i za chwile Van złapała mnie z jednej strony a Vic z drugiej.Szłyśmy sobie ulicą i chłopacy cały czas nas zagadywali no to znaczy Van ugh.Nagle na ulicy Van zobaczyła dwóch blondynów chyba jej wpadli w oko.To nie możliwe jej ? i nie zaprzątałam sobie tym głowy i nie czekając na Van poszłam z Vic na imprezę. Kiedy już byłyśmy w środku spotkałyśmy kolegę Vic z pracy.Przedstawił się bardzo ładnie i w ogóle, ale jak zobaczyłam jak się oni razem zachowują to tylko jedna myśl mi przyszła "Jak oni dostali tą pracę". Nie przeszkadzałam im w rozmowie więc poszłam sobie zamówić drinka.
-Hej co taka ładna dziewczyna robi tutaj sama ?-odezwał się kelner
-A ty co ? Wywiad przeprowadzasz czy może książkę piszesz? Chyba za to ci nie płacą co nie ? Drinka poproszę.-popatrzył się na mnie zdziwiony, taaa już chyba wiem czemu nie mam chłopaka.
-Daj razy dwa, postawię tej ładnej dziewczynie, może trochę ochłonie.- koło mnie pojawił  się blondyn, jak bym go znała, miał artystyczny nieład na głowie i brązowe oczy.
-A ty co, w Caritas się bawisz ? Dam sobie sama rade jestem dużo dziewczynką.
-Nie, Nie wątpię w to ale może poznam twoją milszą stronę.
-A skąd wiesz że taka istnieje ? Ja na twoim miejscu bym nie traciła czasu.- chłopak chciał już się odezwać, ale moja siostra przyszła.
-Hej Nell słuchaj.... o hej- i zaczęła się przymilać do chłopaka- czy my się skądś nie znamy ? - o Boże zaczyna się.
-Nie ale możemy.- chłopak odsłonił szereg swoich białych ząbków, a moja siostra zachowywała się jak nie powiem kto bo to moja siostra, nagle przyszedł kelner.wzięłam wypiłam tego drinka na raz, popatrzyli się na mnie ze zdziwieniem.
-No co jak się bawić to bawić.Daj jeszcze jednego.- wypiłam i chciałam odejść ale mnie zatrzymał ten za ladą.
-Hallo, a kto zapłaci ?
-On, dzięki- wskazałam na blondyna, i poszłam on tylko parsknął śmiechem i został z moją siostrą, na parkiecie była Vic z Martinem to ten jej przyjaciel.przyłączyłam się do nich.Kiedy po godzinnym tańcu nie mieli już siły poszli się napić, a ja zostałam.Nagle ktoś mnie złapał w tali i zaczął szeptać do ucha.
-Więc masz na imię Nell, miło mi Cie poznać- po głosie poznałam że to ten blondyn.
-Okey to ty już znasz moje imię, to teraz powiedz swoje.- usłyszałam tylko jak bladym się zaśmiał
-A ty co książkę piszesz ?- ooo ktoś tu moje odzywki używa, nie ładnie
-Nie traciła bym nawet strony na ciebie, po prostu nie wiem jak mam się do ciebie zwracać
-Jak chcesz.
-No proszę jeszcze że w Caritasie pracuje to  jeszcze jaki ugodowy.To będę do ciebie mówić tleniony.
-Ha ha ha śmieszna jesteś. nie żartuj.- zaśmiał się sarkastycznie, odwróciłam się do niego przodem poczochrałam jego włosy mówiąc
-To nie był żart- uśmiechnęłam się i poszłam.
Oczami Ross'a
 Kurcze zadziorna z niej dziewczynka nie łatwo będzie ją przelecieć, ale za to jej siostra wydaje się łatwa.Chciałem poszukać jej ale zatrzymał mnie brat.
-Ross możemy już stąd iść, nie ma tu nic ciekawego.- jak to nie dziewczyny wokół,a on mówi że nie ma nic ciekawego.
-Stary czy ty jesteś Gejem ?
-Nie,po prostu mnie nie interesują szybkie numerki.
-No okey to ty idź, a ja spróbuje coś upolować.-Riker sobie poszedł,a ja próbowałem namierzyć jakąś dziewczynkę która podda się mojemu urokowi.Dzisiaj wyjątkowo mi nie szło cały czas myślałem o Nell, jak bym już skądś znał to imię.Siedziałem sobie na sofie, nagle dosiadła się do mnie rudowłosa dziewczyna, no nie powiem ma czym oddychać.
-Hej jak Ci się podoba impreza ? Trochę nudno nie sądzisz ?-po tych słowach zaczęła jeździć ręką w okolicach mojego przyjaciela.- wiesz niedaleko mieszkam, jak byś miał ochotę się pobawić.-dziewczyna jest boska czyta mi w myślach.Złapała mnie za rękę i wyszliśmy z klubu.Będąc już w domu dziewczyna zamknęła drzwi na klucz i zaprowadziła mnie do pokoju,popchnęła mnie na łóżko,po drodze delikatnymi ruchami zsunęła z siebie sukieneczkę, nie powiem czerwona koronkowa bielizna dobrze wygląda na rudowłosej.Kiedy do mnie doszła usiadła na mnie ukradkiem,całując mnie rozpinała mi koszulę,kiedy ją ściągnęła rzuciła gdzieś w kąt, i zaczęła dobierać się do spodni.Nagle wylądowały one gdzieś na podłodze w oczach dziewczyny było widać pożądanie,kiedy chciała się już dobierać do mojego przyjaciela, ja przewróciłem ją tak że to teraz ona była pode mną,zacząłem okrążanymi ruchami masować jej piersi delikatnie włożyłem jej ręce pod plecy i rozsypiałem stanik,zacząłem ssać jej sutki i delikatnie pogryzać,za to dziewczyna jeździła delikatnie ręką po mojej klatce piersiowe,zjeżdżając coraz niżej zacisnęła rękę na moim przyrodzeniu,kiedy przeszliśmy do pocałunków jej język tańczył w moich ustach.Dziewczyna ściągnęła mi bokserki zabrała się za lizanie mojego penisa, najpierw wokół czubka jeździła językiem,a później zaczęła ssać,zacząłem pojękiwać, kiedy już nie mogłem wytrzymać i czułem jak wzrasta cały czas u mnie erekcja,ściągnąłem z dziewczyny koronkowe majteczki i w nią wszedłem.Było coraz mocniej i głębiej dziewczyna zaczęła pojękiwać i dyszeć, ja za to się rozkoszowałem tym przyjemnym uczuciem.Jej biodra współpracowały ze mną, czuć ze dziewczyna zna się na rzeczy.Później ruda usiadła na mnie ukradkiem nabijając się na mojego członka i delikatnie podskakiwać,jej piersi podskakiwały razem z nią więc postanowiłem jej pomóc i się nimi pobawić. Kiedy dziewczyna doszła wyszedłem z niej i położyłem się na łóżku, dziewczyna się we mnie wtuliła i szybko zasnęła.Kiedy rano się obudziłem dziewczyna dalej spała, delikatnie ją odkleiłem ode mnie i zacząłem się ubierać, zostawiłem jej karteczkę z napisem " będzie trzeba to powtórzyć" i wyszedłem.Postanowiłem pójść przez park, nie daleko zobaczyłem dziewczynę z aparatem, kiedy się odwróciła doznałem szoku to była Nell.Czy ona nie może spać?Postanowiłem do niej podejść.Kiedy byłem za dziewczyną krzyknąłem
-Hej!- tym samym strasząc ptaka któremu chciała zrobić zdjęcie.Chociaż może by nie uciekł, gdyby sama dziewczyna się nie wystraszyła i nie krzyknęła.Zacząłem się śmiać, a ona patrzyła na mnie ze wzrokiem zabójcy.
-Ty.......
_____________________________________________________________
Jakim sucharem pojedzie Nell tym razem Ross'a ???
Czy Ross się jej przedstawi ?? Czy będziesz coś między Ross'em a Van ?
Czytajcie, a się dowiecie wszystkiego po kolei.A i mam do was wielką prośbę jeżeli to czytacie to skomentujcie nawet nie wiecie ile to szczęścia daje człowiekowi nawet takie coś " :D " sprawia że uśmiech mam od ucha do ucha.I chodzę jak bym co ćpała ;) *.*

4 komentarze: