W holu stała jakaś dziewczyna,nie wielkich rozmiarów blondyneczka.Widać było,że na chłopakach zrobiła wrażenie,Van wyglądała jak by była zazdrosna tym,ze Ross ślini się na widok blondynki.
-Hej jestem Amanda wasz tato mnie tu przysłał.Kazał mi przekazać wam,że za dziesięć minut macie pojawić się w studiu.Bo podobno macie nagrać piosenkę.-uśmiechnęła się uroczo, a Van przewróciła teatralnie oczami,to było tak zabawne,że zaczęłam się śmiać,blondynka popatrzyła się na mnie z byka
-Okey to zbierajcie się dzieciaki,jedziecie z nami dziewczyny ?-ciocia zwróciła się do mnie i do Van
-Nie dzięki ciociu, ja wrócę do domu muszę jeszcze odrobić lekcje.
-A, ja pojadę z wami- powiedziała Van i wyszła.Chciałam już pójść do domu ale Ross mnie zatrzymał
-Ty nie myśl sobie,że ja zapomniałem o pojedynku.
-Jeżeli tak bardzo chcesz poczuć smak porażki.Tylko kiedy ?
-Ja i porażka haha śmieszna jesteś,zobaczysz.-i sobie poszedł,ten chłopak działa mi na nerwy.Idąc do domu podziwiałam sobie chmurki były takie bialutkie i puszyste,aż by się chciało po nich poskakać.Wchodząc do domu pokierowałam się do swojego pokoju.Otworzyłam drzwi od balkonu na rozcież wyniosłam podręczny stolik,pufę i zaczęłam odrabiać zadanie domowe.Kiedy został mi jeden przykład z matmy do zrobienia do pokoju nagle weszła Van.To ona nie pojechała z chłopakami ?
-Ty nie uwierzysz co się stało.Kiedy już doje.....-nie dałam jej dokończyć
-Chyba o czymś zapomniałaś- mówiąc to pokazałam na drzwi.Wyszła,zapukała i weszła chciała już zaczynać ale ponownie jej przerwałam-Nie powiedziałam proszę-popatrzyła się na mnie krzywo
-O co Ci chodzi ?
-O co mi chodzi ? O co MI chodzi ?! Może o to,że widzisz mnie tylko wtedy kiedy mnie potrzebujesz, a ja głupia zawsze Ci pomagam ale kiedy to ja potrzebuje wsparcia i pomocy to ciebie nie ma,szlajasz się gdzieś ze swoimi koleżkami,a życie to nie tylko szlajanie się po świecie to tez rodzina,dlaczego kiedy masz problem nie idziesz do nich ?-chciała już coś powiedzieć,ale nie przeszło jej to przez gardło-No właśnie dobra nie mam ochoty teraz z tobą rozmawiać chce skończyć zadanie z matmy, idź do swojego Ross'a- i pokazałam jej na drzwi `
-Aaaa to ja już wiem o co Ci chodzi.Chodzi Ci o Ross'a boli Cię to,że mam z nim lepszy kontakt niż ty.
-Cooo ? Nie prawda czy ty nie wnioskujesz zbyt dużo ? Za dużo ?!-mówiąc to podniosłam swoje cztery litery i wypchałam siostrę za drzwi i trzasnęłam.Opierając się o nie plecami usłyszałam
-Ja i tak swoje wiem
-Wal się-mówiąc to walnęłam nogą w drzwi i poszłam dokończyć zadanie.Po zadaniu byłam tak przymulona, nic mi się nie chciało,więc postanowiłam się położyć.Kiedy już miałam odpłynąć w błogi sen,zadzwonił do mnie telefon.Teraz! Na wyświetlaczu pojawiła się Vic.
-Hej hej hej ! Co tam u ciebie żyjesz jeszcze ?
-Wiesz,że widziałyśmy się-popatrzyłam na godzinę- cztery godziny temu ?
-No ale ja już tęsknię- zaczęłam się śmiać- a tak po za tym dzwonię bo chciałam się ciebie zapytać czy idziesz ze mną na imprezkę ?
-Nie chce mi się. Jaa chcę spać!
-Chyba źle się wypowiedziałam masz iść i już ! JA będę o 20. To do zobaczenia.-i się rozłączyła.Co za menda.Chciałam iść się wykąpać ale okazało się,ze nie ma ciepłej wody,więc byłam skazana myć się w zimnej.Najgorsze było to,ze kiedy już się wykąpałam to ciepła woda powróciła,plus jest taki,że już nie byłam tak przymulona.Zawinęłam włosy w ręcznik i poszłam się ubrać.Ubrałam to co zwykle czyli czarne rurki żółtą bokserkę a na to kurteczkę dżinsową.Wysuszyłam włosy i uczesałam się w wysokiego kucyka,a ze miałam długie włosy to sięgał mi on do pasa.Zrobiłam delikatny makijaż i byłam już gotowa, myślałam że będę miała jeszcze czas żeby sobie coś poczytać ale ktoś zadzwonił dzwonkiem, a że mamy nie było bo poszła z ciocią na zakupy,a Van pewnie szlaja się to byłam zmuszona otworzyć drzwi.Kiedy to zrobiłam moim oczom ukazała się Vic.
-To co gotowa ?-przytaknęłam zamknęłam drzwi i ruszyłyśmy w stronę klubu.Po drodze jak to my zaczęłyśmy się wygłupiać.Weszłyśmy do klubu był zapełniony ludźmi na środku była wielka scena na której był DJ,światła błyskały różnymi kolorami.Oczywiście Vic pierwsze co poszła po drinki ale ja odmówiłam ponieważ jutro mam zajęcia i muszę byś w formie.Zanim doszłyśmy na parkiet ze sto gostków się do nas miziało i wszyscy byli nawaleni w trzy dupy.Wygłupom nie było końca nagle zdawało mi się,ze widzę Rydel
ale po chwili mi zniknęła, albo ze mną jest coraz gorzej albo coś było w dzisiejszym obiedzie u cioci.Nie zaprzątając sobie dłużej głowy wróciłam do tańca.Nagle zgasły światła i na samym środku pojawił się jakiś gostek z mikrofonem oświetlały go reflektory.
-Siemano ludziska jak się bawicie.-na te słowa wszyscy zaczęli krzyczeć i gwizdać-To co rozpoczynamy "Taneczną walkę ".-ta sama reakcja co wcześniej.
-O co chodzi gdzie ty mnie zabrałaś ?
-Zobaczysz spodoba Ci się,a po za tym ty podobno lubisz tańczyć- uśmiechnęła się i puściła mi oczko.Okey?
-Dobra to ja powtarzam zasady jeszcze raz.Reflektor wybiera osobę,a osoba wybiera drugiego osobnika który wpadnie mu w oko.Zrozumiałe? Jak nie to sami zaraz zobaczycie.-Na sali było ciemno i jak na tyle ludzi było nawet cicho,wszyscy czekali z niecierpliwością na kogo wypadnie.Nagle reflektor wyznaczył jakiegoś blondyna nie wiem kto to bo widziałam tylko włosy.
-Okeeey to mamy już jednego zawodnika.Zapraszam do mnie.-zaczął się przemieszczać w stronę sceny.Kiedy już na niej był doznałam szoku to był Ross.Chciałam iść szybko do domu ale Vic mnie złapała za nadgarstek i nie chciała puścić.
-Zostań chociaż do końca występu.-powiedziałam oschle "Okey" i odpuściłam sobie.
-To kogo wybierasz na pojedynek ?-Ross oglądał się po całej sali, a ja robiłam wszystko żeby mnie nie zauważył.Powolutku przemieszczałam się w stronę wyjścia żeby Vic nie zauważyła.
-Ją!-i reflektory padły na mnie.Okey rozumiem, ze Bozia mogła mnie pokarać za to że nie dotrzymałam słowa no ale hej ja miałam oglądać tą walkę a nie brać w niej udział.
-No masz gust koleżko,choć tu do nas.
-Noooo.... ale ja muszę iść do domu.
-Nie bój się on da Ci fory.-że co ?
-Haha ja się nie boję, to jeszcze ja będę musiała dawać mu fory,tylko że dzisiaj nie mam ochoty upokarzać ludzi.-wszyscy zaczęli krzyczeć i gwizdać.
-Taka pewna siebie to chodź i pokaż na co cię stać.
-Okey !- i zaczęłam zmierzać na scenę
-Brawa dla dziewczyny-wszyscy zaczęli klaskać, a ja co krok robiłam się bardziej pewna siebie chciałam mu pokazać, ze nie jest najlepszy we wszystkim tak jak myśli.Stojąc na scenie koło blondyna gościu dodał
-DJ będzie wam zmieniał muzykę,a wy będziecie musieli się do niej przystosować kto na tym wyjdzie najlepiej wygrywa nie powiem czasem będziecie musieli współpracować.-że co > ja z nim haha sama sobie dam radę no chyba, że to będzie wolny.W klubie było ciemno jedynie scena była rozświetlona pierwszą piosenkę jaką puścił DJ Dubstep,szybko odnalazłam się w tej muzyce bo często uczę się choreografii z uczniami.Ale i tak blondyn zaczął,jego ciało gibało się w rytm muzyki ten efekt był niesamowity wiedziałam,że muszę dać z siebie wszystko.Delikatnie mnie popychając dał mi znać,że teraz moja kolej.Zaczęłam poruszając biodrami później dodałam do tego ręce i nogi,czułam się jak bym była tylko ja,muzyka i scena.Kiedy Dj zmienił muzykę na Hip-Hpo Ross wkroczył do akcji zaczął wyginać swoim ciałem różne pozy i kombinacje z których ludzie byli zadowoleni, co mi się nie spodobało chcąc mu przerwać z delikatnego rozbiegu wjechałam kolanami na jego cześć przez co miał ograniczone ruchy.Kiedy odszedł na bok zaczęłam się popisywać ty co potrafię,przebierając szybko nogami i dodając skok w którym robię w powietrzu szpagat,a w następnym dotykam głowę nogami ludzie szaleją podchodząc do blondyna i delikatnie go popycham bioderkiem.I o to chodzi.dzisiaj scena jest moja,ale reakcja blondyna mnie dziwi bije mi brawo i się uśmiecha.Okey ?
-Zwracam honor tańczysz tak samo dobrze jak ja.-mówi szepcząc mi do ucha.Chciałam mu już dogryźć mówiąc tekst typu "Nie wiedziałam,ze aż tak fatalnie" ale Dj znowu zmienił muzykę.Tym razem chciałam dowalić DJ za to ze dał powolną muzykę,do tego nie da się tańczyć samemu i to jest właśnie najgorsze to jest właśnie ta chwila w której muszę współpracować z Ross'em.Chciałam się już wycofać ale Ross zatrzymał mnie łapiąc za nadgarstek i przyciągając do siebie
-To nie koniec walki-wyszeptał i zakręcił mną,stając na proste kroki zaczęliśmy tańczyć do piosenki "Time of my life". Wolno się poruszaliśmy prawo, lewo, prawo, lewo,różyczka,obroty i na koniec wylądowanie w objęciach Ross'a.Nasze oczy przecięły się wzrokiem pełnym... Właśnie, pełnym czego ? Miłości ? Przyjaźni?Nienawiści ? W tym momencie nie dało się tego stwierdzić.Patrzyliśmy się tak na siebie kilka sekund, może minut, aż wreszcie chłopak pochylił się delikatnie,czując ciepły oddech.Wzdrygnęłam się.Gdyby gościu na scenie nie sprowadził nas na ziemie, nie chce myśleć co by się wydarzyło.
-Okey? Nie to,że chciałem wam przerywać czy coś ale wygrywa.........
______________________________________________________________________________
Hej hej he wróciłam mam nadzieje że wam się spodoba ;)
KOMENTUJESZ-MOTYWUJESZ ;) PROSZĘ PROSZĘ PROSZĘ ;)
KOCHAM WAS *.*
Jest pocałunek! Czekałam na to <3
OdpowiedzUsuńŚwietny! Świetny! Świetny! Serio uwielbiam!
Nelly i Ross razem, taniec i pocałunek! Kurcze no strasznie mi się podobało!
Czekam na nexta :D ma być szybciorem xD
OdpowiedzUsuńproszeee
geniuszu mój gratki świetne next ma być szybko <3
OdpowiedzUsuńJesteś super <3
OdpowiedzUsuń